Nie mogłam spać , zdecydowanie za bardzo to wszystko przeżywałam . Obudziłam się o 7:00 . Założyłam na siebie kremowy szlafrok i zeszłam na dół na śniadanie . Wszyscy jeszcze spali . Tym razem to ja , postanowiłam zrobić im śniadanie . Postawiłam na jajecznice . Akurat skończyłam wszystko o przygotować , kiedy do kuchni wszedł mój tata .
- O widzę , ze już nie śpisz . A to co ? Przygotowałaś śniadanie , nie wierzę ! - powiedział , i zaśmiał się .
- No co , nie wierzysz w moje talenty kulinarne .
- Wierzę , ale zazwyczaj przeszkadza Ci w tym lenistwo . - po czym znowu się zaśmiał . A ja dałam mu sójkę w bok . Tata pomógł mi , przygotować stół . Mama z Niall'em również zdziwili się . Myśleli ze to tata zrobił . Dlaczego , nikt nie wierzy w to , że jak chce to mogę to zrobić ? Ale znając moją rodzinkę , to były tylko '' żarty '' . Po zjedzonym śniadaniu , poszłam do siebie na górę . Otrzymałam sms'a od Kuby ( mojego byłego chłopaka . Zerwałam z nim , ponieważ dowiedziałam się że zdradza mnie . On wszystko psuł , a tym bardziej jeszcze wszystko niszczył . Wiedział , kiedy się odezwać , żeby pogorszyć mój humor . Zazwyczaj były to momenty , kiedy jestem szczęśliwa . ) Odczytałam go : '' Siemka , kochaniutka . Mam nadzieję , ze te wakacje nie spędzasz u nas . Byłoby z Tobą , na prawdę bardzo źle gdym Cię spotkał . Pamiętaj , jesteś tylko zwykła szmatą . Nic więcej . I zawsze nią będziesz ! Kuba '' . Poczułam jak do oczu napływają mi łzy . Złości , bezradności , goryczy . Usiadłam na łóżku , zakrywając moją twarz dłońmi . Los chciał , ze akurat do pokoju wszedł Niall .
- Jesteś j.. ? - przerwał w połowie zdania kiedy , zobaczył w jakim jestem stanie . Od razu podszedł do mnie , i wtuliłam się w jego ramiona . On gładził moje kasztanowe włosy .
- Kate , co się stało ? - zapytał . A ja nic nie powiedziałam , tylko wskazałam palcem na moją komórkę . Od razu wziął ją . Zdecydowanie , Niall najbardziej się zdenerwował . Ale opanował emocje .
- Słuchaj , nie przejmuj się nim ! Przecież , wyjeżdżasz . Nic Ci nie zrobi , a ja tym bardziej do tego nie dopuszczę . Wystarczająco Cię , już zranił . Ubieraj się , i jedziemy na samolot . Zapomnij o tym . Nic się nie stanie . - powiedział i pocałował mnie we włosy . Niall zawsze mnie pocieszał , był zdecydowanie najlepszy bratem na całym świecie ! Otarłam moje łzy i spojrzałam na niego .
- Dziękuję , wiem że mogę na Ciebie liczyć .
- Jasne , w każdej chwili . Nie dopuszczę do tego , żeby Ci się coś złego stało . Pamiętaj o tym , zawsze !
- Oczywiście . - pogładziłam jego dłoń , a on się tylko uśmiechnął . Zostawił mnie samą . Wytarłam łzy , w chusteczkę i usunęłam sms'a . Podeszłam do szafy . Wyjęłam moje nowe zielone szorty , szarą bluzkę z krótkim rękawem i czarne conversy . Związałam włosy w , warkoczyka na bok . Nałożyłam delikatny makijaż . Wzięłam moją walizkę , i zeszłam na dół . Tata miał nas odwieźć . Wsadziłam walizkę do samochodu . I podeszłam do mamy .
- Trzymaj się , kochanie . Będę tęsknić , chociaż to tylko 2 miesiące . Kocham Cię ! - powiedziała niemal ze łzami w oczach . tak jak wspominałam była bardzo wrażliwą osobą . Przytuliłam się do mamy , i pocałowałam ją w policzek .
- Ja Ciebie też . - później podszedł Niall . Wsiedliśmy do samochodu , i pojechaliśmy na lotnisko . Jechaliśmy nie całe 3 godziny , ale czas zleciał nam bardzo szybko . Ja akurat , przeczytałam książkę : Szkarłat północy . Autorstwa Lary Adrian . Niall , cały czas gadał o czymś z ojcem . Gdy byliśmy już na miejscu , wsadziłam książkę do walizki , i wyszliśmy z samochodu . Niall , zakupił bilety . A ja w tym czasie , pożegnałam się z tatą .
- Pamiętaj , dzwoń do nas . - powiedział i pogładził moje włosy . - Trzymaj się i wspaniałych wakacji . Kocham Cię .
- Dziękuję , ja ciebie też . - powiedziałam i przytuliłam się do taty .
- Trzymaj się synu - powiedział i poklepał Nialla w plecy . - Opiekuj się nią . - powiedział i uśmiechnął się .
- Oczywiście , możecie mi z mamą ufać . Zaopiekuję się najlepiej jak będę mógł . - powiedział . A ja udałam że się oburzyłam .
- Ekhem , wcale nie musi . - powiedziałam i zaśmialiśmy się . Razem z Niallem poszłam do samolotu . Spojrzałam na zegarek była godzina 15:15 . Ktoś o mnie myśli .. Ciekawe kto . Niall'a , zauważyli fanki i rozdawał autografy . Ja poczułam jakąś dziwną chęć, do spania . Położyłam się wygodnie . I zasnęłam .
- Wstawaj , już jesteśmy ! - powiedział Niall , mówiąc mi do ucha .
- Okej . - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego . Wyszliśmy z samolotu i wzięliśmy swoje bagaże . Poszliśmy na parking . Niall za czymś się oglądał .
- Gdzie oni są ? Mieli już być . - powiedział .
- Chodzi Ci , o Twój zespół ?
- Tak . Umówiliśmy się , ze ktoś po nas przyjedzie . jak na razie nikogo nie widzę . Zadzwonię do nich . - jak powiedział , tak zrobił . Wyjął z kieszeni telefonu , komórkę i wybrał czyjś numer telefonu .
- No my już jesteśmy , a Wy ? ... Tak ... Okej . - powiedział i rozłączył się .
- I jak ?
- Korki ..
- Aha , za ile będą ?
- Podobno już są .. - powiedział i rozejrzał się . - O jadą . - wskazał palcem granatowy samochód , który podjechał do nas .
- Cześć , przepraszam za spóźnienie . - powiedział jakiś szatyn o zielonych oczach .
- Spoko . - powiedział mój brat i wsadził walizki do bagażnika samochodu . Ja usiadłam z tyłu , po czym Niall usiadł koło kumpla .
- Jak ja Cię dawno nie widziałem . - powiedział Niall , do szatyna o zielonych oczach .
- Ja też . Harry urządza dzisiaj imprę . - powiedział i oboje nie wiadomo czemu zaśmieli się .. Nie rozumiałam nic , z tego co mówią . Włożyłam słuchawki do uszu , i słuchałam muzyki , patrząc przez okno . Nagle dojechaliśmy do jakiegoś olbrzymiego , ładnego domu . Był on koloru czerwono - pomarańczowego . Miał jakieś 2 piętra . Przed nim , był jeszcze duży taras . No tak , w końcu co się dziwić . To gwiazdorze . Wyjęłam słuchawki z uszu . I wysiadłam z auta . Niall , podał mi walizkę .
- Dzięki - powiedziałam i uśmiechnęłam się do brata .
- Daj , pomogę Ci . - powiedział nagle do mnie , szatyn .
- Okej , tak wgl. to Kate - powiedziałam i podałam mu rękę .
- Louis . - a więc , Louis . Tak on się nazywał .
- Dzięki . - powiedziałam dając mi moją walizkę , a on tylko się uśmiechnął . Weszliśmy do domu . Tam każdy chodził za biegany . Ktoś gotował w kuchni , czułam wspaniały zapach .
- Już , jesteśmy ! - krzyknął Louis .
- Niall - powiedzieli , wybiegając do nas . A mi chciało się śmiać . Jednak opanowałam emocje . Zauważył to Louis , i od razu zaeragował . :
- Przyzwyczaisz się u nas tak , zawsze .
- Aha . - powiedziałam . Niall wyściskał się z pozostałymi .
- A to moja siostra , Kate . - powiedział .
- Hej , miło Cię poznać . - powiedział szatyn z lokami , przytulając się do mnie . - Harry .
- Siemka , Liam . - powiedział , kolejny szatyn .
- Ello . Zayn . - powiedział brunet .
- Miło was poznać , słyszałam o Was wiele . - powiedziałam i uśmiechnęłam się do nich .
- A teraz do salonu .. Mmm , czuje że coś pachnie . jedzenie ! - powiedział mój brat , i już zaczął się wygłupiać .
- A , em . Louis - spojrzałam na szatyna który odwiesza bluzę .
- Tak ?
- Gdzie mam się rozgościć ? - spytał .
- A , no tak . Zapomniałem . Chodź , zaprowadzę Cię . - powiedział , i wziął moją walizkę .
- Dzięki . - wszedliśmy na ostatnie piętro . Był tam jeszcze jeden pokój , oprócz mojego i łazienka . Otworzył , pierwszy pokój przy schodach . I wszedliśmy . Moim oczom , ukazał się olbrzymi pokój . Na wprost była szafa z ubraniami , z lustrem . Za nią było okno , na całą ścianę . Po lewej stronie , znajdowała się półka i mała szafka na której był przywieszony telewizor . Na przeciwko znajdowało się duże łóżko . Wszystko było w kolorach pomarańczowo - białym .
- O mój boże .. - powiedziałam .
- Nie podoba się ? - powiedział i odwrócił się do mnie Louis , po czym odstawił walizkę obok okna .
- Jest cudownie ,. dziekuję wam ! - powiedziałam i rzuciłam się na łóżko .
- Czuj się jak u siebie w domu . Ale zejdź na dół , bo Harry specjalnie robi swoje popisowe danie .
- Jasne . Tylko się rozpakuję . - Louis zniknął za drzwiami . A ja podeszłam do walizki , i rozpakowałam rzeczy . Wszystko zajęło mi 20 minut . Zeszłam na dół , gdzie czekali na mnie już chłopaki . Usiadłam , koło Liama i Nialla .
- Powiedz szczerze jak Ci smakuje . - powiedział Harry siadając na przeciwko mnie .
- Oczywiście . - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego . Nałożyłam sobie na talerz , jego specjalne danie . I od razu poczułam niebo w gębie .
- Mmm , pyszota . na prawdę ! Harry Ty masz nie tylko talent , w śpiewie ale też w gotowaniu !! - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego . Za pewne zabrzmiało to jak komplement . Ale taka była prawda .
- Dzięki .- zjedliśmy razem posiłek , przygotowany przez Hazzę . I poszliśmy oglądać film . Ja nadal myślałam o tym sms'ie Kuby . Nie dawało mi to spokoju , przy czym mój humor nie był aż tak bardzo dobry . Niall , już dawno się udomowił . Ja usidłam na sofie . Obok mnie zjawił się Niall , i za jakiś czas Liam .
- I jak się tutaj czujesz ? - zapytał . A Liam , spojrzał się na nas .
- Jest na prawdę świetnie .. - uśmiechnęłam się do nich .
- Kate , znam Cię za dobrze . Widzę że Cię coś gryzie . Błagam Cię , powiedz mi . - powiedział Niall , a ja spojrzałam na Liam'a .
- Jeżeli o mnie chodzi , nie krępuj się . Pomogę . - powiedział zdezeriontowany Liam .
- Nic mi nie może pomóc . - powiedziałam , i poczułam jak do oczu napływa mi łza . Byłam tak samo wrażliwa , co moja mama .
- Kate , czy to chodzi o dzisiejszy sms ? - zapytał . A Liam , patrzył się na nas i próbował się domyślić . Ale skąd , on mógł wiedzieć , o Kubie ...
- Tak . - powiedziałam . Reszta była zapatrzona w film , a ja z Niallem i Liamem rozmawiałam .
- Kate , wiesz że nie ma się o co martwić .
- Łatwo mówić ...
- Wiem , ale zapomnij o nim . My z zespołem , Ci pomożemy .
- Jasna sprawa . Niall , jest dla nas jak rodzina , a więc Ty też . - powiedział Laim , i uśmiechnął się do mnie .
- Dziękuję Wam . - powiedziałam .
- Może chcesz się gdzieś przejść , pokażę Ci okolicę ? - zapytał Liam , z nadzieją w głosie że się zgodzę .
- A czemu nie ? OKej , chodźmy . - powiedziałam . Liam zabrał z sofy swoją czarną blzuę z Nike . A ja nałożyłam na siebie , biały sweterek .
- Radzę Ci założyć , okulary przeciwsłoneczne . paparazii może nas , zaskoczyć . - powiedział Liam i ruszył w kierunku wyjścia .
Okej - powiedziałam i wyjęłam z mojej torby , moja biale okularki . Wyszłam z Liamem , na taras .
- Zabieram Cię na wycieczkę , pokażę Ci okolicę .- powiedział i otworzył drzwiczki od furtki .
- Okej .
- Wiesz , chciałbym Cię bardziej poznać . Co prawda , Niall już trochę nam opowiadał o Tobie .- byłam tak samo ciekawska , co i mój brat Niall .
- Tak , a co ?
- Że jesteś miła , urocza , czasami jednak bardzo uparta . I zabawna . - powiedział i spojrzał się , po czym obdarzył mnie swoim ciepłym uśmiechem .
- Aha . Schlebia mi ..
- Troszeczkę , ale to jest prawda .
- Dzięki . - zauważyłam że jesteśmy w jakimś ogromnym parku .
- Masz ochotę na lody ? Ja stawiam .
- Oczywiście . - podeszliśmy do budki , z lodami . Liam złożył zamówienie , i podał mi loda .
- Dzięki . Em , może usiądziemy ? - powiedziałam i wskazałam ławeczkę , która była przy fontannie .
- Okej . - doszliśmy do ławki .
- Powiedz mi , o co chodziło dzisiaj . Widzę , ze nie jesteś za bardzo zadowolona . Coś Cię gryzie ? - zapytał , dlaczego wszyscy chcą wiedzieć , o co chodzi . Poczułam jak do moich oczu napływają ponownie łzy . Zakryłam twarz ręcami . Liam to zauważył , i przybliżył się do mnie . Objął mnie swoim ramieniem , i powiedział na ucho . : '' Kate , jeżeli nie chcesz to nie mów . Widzę , że jest Ci ciężko . '' A ja pokręciłam głową , że nie . Nie miałam siły , opowiadać tego wszystkiego Liam'owi . Nie miałam siły , ani ochoty .
- Na pocieszenie , dzisiaj idziemy na imprezę do klubu .
- Tak , a ja słyszałam że Harry urządza imprezę .
- No tak . Bo to jego pomysł , i zawsze jeżeli jest mowa , że on urządza imprezę , są to wypady do klubu . - powiedział i zaśmialiśmy się .
- Aha . No to ciekawie .
- Całkiem , całkiem . - rozmawiałam jeszcze trochę z Liamem. Polubiłam go . Jest bardzo miłym chłopakiem . Louis tak samo . Harry , szalony . A Zayn , też będzie na pewno bardzo miły . Posiedzieliśmy jeszcze kilka minut , i udaliśmy się do domu . W domu , panował istny chaos . Była , '' walka '' na jedzenie . Harry rzucał w Louisa , marchewkami . A ten , krzyczał że one są jego i nie wolno ich ruszać . Niall , z Zaynem walczyli : JAJKAMI . Był ogromny bałagan . Ale widać , że sprawiało to im przyjemność .
- DOSYĆ ! - krzyknął Liam . A wszyscy jak na komendę , spojrzeli się w naszą stronę . Za pewne , dopiero teraz zorientowali się że jesteśmy w domu .
- Co to ma być ?! Nie ma nas , godzinę a Wy , już zaczynacie .. - powiedział Liam , a i chciało się śmiać , z tej całej sytuacji .
- Przepraszamy . - powiedzieli .
- NA GÓRĘ , I DOPROWADZIĆ SIĘ DO PORZĄDKU . NIALL Z ZAYNEM JAK WY WYGLĄDACIE ?! ZA 2 GODZINY WYCHODZIMY . RADZĘ WAM , ŻEBYŚCIE JUŻ TERAZ POSZLI SIĘ SZYKOWAĆ . - powiedział nie co , wkurzony Liam . Sama mu się nie dziwię . Też bym tak zareagowała . Wszyscy zrobili tak , jak powiedział Liam . A on wziął się za sprzątnie . Powiesiłam mój sweterek na wieszaku , i poszłam mu pomóc . Najpierw pozbierała wszystkiee marchewki z podłogi . A później skorupki , jajek . Liam czyścił meble . Wyciągnęłam odkurzacz , i wszystko dokładnie sprzątnęłam . Sprzątnie tej ich całej zabawy , zajęło nam jakieś 20 minut .
- Dzięki , za pomoc . - powiedział Liam .
- Nie ma za co . A teraz idę na górę , uszykować się . - poszłam na górę . Byłam trochę brudna , od tych jajek . Wyjęłam z szafki , czarne rurki ,kremowo - szarą tunikę na krzyż , i czarne buty na obcasie . Weszłam do łazienki , umyłam się , uczesałam i nałożyłam puder , czarną kredkę , różową pomadkę na usta , beżowy cień do powiek i tusz do rzęs . Włosy delikatnie podfalowałam . Byłam zadowolona z końcowego efektu . Zadowolona wyszłam z łazienki , w drzwiach zderzyłam się z Niallem , czyli on ma pokój obok mnie .
- Łał , ślicznie wyglądasz . - powiedział i zrobił maślane oczy . - Czy to na prawdę moja siostra ?
- Nie podlizuj się tak , Niall . - powiedziałam i pokazałam mu język . Weszłam do swojego nowego pokoju , i wzięłam torbę oraz czarną marynarkę . Schodząc na dół , zauważyłam jak chłopaki czekają już na mnie .
- Wreszcie . - powiedział Niall .
- Nie dramatyzuj . - powiedziałam nieco oburzona , a reszta zespołu zaśmiała się .
- No to co , imprezkę czas zacząć ! - krzyknął zadowolony Harry , i wyszliśmy z domu . Pojechaliśmy granatowym BMW . Byliśmy już przy klubie .
- Radzę , wam zabrać okulary przeciwsłoneczne . Paparazzi może nas spotkać . - powiedział Liam . Tak jak powiedział , zrobiliśmy to . Liam miał rację , paparazzi nas zastało . Weszliśmy do klubu , było pełno dymu , , i kurzu .
- Chodź . - powiedział Louis , ciągnąc mnie przez tłum ludzi . Przeszliśmy do jakiegoś , o wiele większego pomieszczenia od tamtego . Był on w kolorze kawowym .
- A to co ? - spytałam zaskoczona .
- Klub , dla VIP'ów . - powiedział Louis . Zamurowało mnie .
- O wiele większy , niż poprzedni . - i zaśmiałam się . Podeszliśmy do stolika , odłożyłam torbę , i usiadłam przy stoliku . Na parkiet ruszyli już wszyscy , tylko ja zostałam i napisałam sms'a do rodziców : '' Jest świetnie . Niall się mną opiekuje xD Nie martwcie się . Kocham <3 ! '' i kliknęłam przycisk '' wyślij '' . Następnego , wysłałam do Alice : '' Kochana dojechałam , jesteśmy teraz w klubie . Muszę Ci przyznać rację , Louis jest bardzo miły i ładny xD Tęsknię : * '' . Po wysłaniu sms'ów , do rodziny i przyjaciółki . Wzięłam torbę i poszłam do łazienki . Doprawiałam wszelkie usterki . Wyszłam z łazienki . Poszłam do naszego stolika , odłożyłam torbę i marynarkę .
- Mogę prosić do tańca ? - zapytał mnie jakiś męski głos . odwróciłam się , i zobaczyłam przed sobą blondyna o niebieskich oczach .
- Jasne . - powiedziałam i poszliśmy na parkiet . Leciała piosenka : '' Alexandra Stan - Mr Saxobeat '' Muszę przyznać , miał on talent do tańczenia . Wywijaliśmy się na parkiecie . Piosenka się skończyła .
- Mogę prosić o jeszcze , jedną ? - zapytał .
- Oczywiście . - powiedziałam , i znowu tańczyliśmy tym razem do piosenki : '' Dev - In The Dark '' Była ona nieco wolniejsza , więc mój towarzysz przybliżył się do mnie bardziej . Nie protestowałam . Tańczyliśmy razem , blisko siebie . Nagle piosenka skończyła się . :
- Dzięki , ja już będę leciała . Gdyby coś jestem przy tym stoliku . - powiedziałam do niego i wskazałam na stolik .
- Okej . - powiedział i uśmiechnął się do mnie . POszłma do stolika , nadal wszyscy byli na parkiecie . Niall tańczył z jakąś brunetką , Harry z blondynką , natomiast : Zayn , Liam i Louis z szatynkami . Wyjęłam z torby , komórkę i zobaczyłam 2 sms'y , 1 od rodziców : '' Cieszymy się bardzo . My też Cię kochamy '' . Natomiast , ten 2 był od Alice : '' Ale , farciara . Ej , łapy przecz od mojego Louisa . Nie no , żartuję . Bawi się świetnie kochana . Pisz sms'y jak tylko będziesz mogła i dzwoń . Alice , xx '' . Poczułam że ktoś , łapie mnie za ramię , odwróciłam głowę , w stronę tego kogoś . był to Louis .
- Hej , mogę prosić do tańca ? - zapytał .
- Oczywiście , Lou . - odłożylam telefon do torebki , i poszłam na parkiet z Lou . Tym razem , całe szczęście leciała piosenka :'' Carly Rae Jepsen - Call Me Maybe '' . Tańczyliśmy ze sobą patrzać się w swoje oczy . Jego oczy , zielone .. xD Alice mówiła prawde , a teraz mogę się sama przekonać . Z Louisem , jeszcze lepiej mi się tańczyło . Oczywiście nie obyło się bez wygłupów , i podśpiewań . Było na prawdę , wspaniale ! Kiedy piosenka się skończyła , nawet tego nie zauważyliśmy była 2 . Znów poczułam jak ktoś , łapie mnie za talię , odwróciłam się i zobaczyłam przed sobą , Nialla
- Louis , przykro mi , ale brat ma pierwszeństwo . - powiedział do Louisa i pokamu język , a ten udał obrażonego . Razem z Niallem tańczyliśmy '' przytualnego '' za pewne wyglądało to jak byśmy byli parą , tym bardziej że , leciała piosenka : The Wanted - Warzone .
- Osz Ty ! Jesteś wspaniała - powiedział mi na ucho .
- Ma się talent po braciszku . - odpowiedziałam i odklepiłam się od niego , później przyszedł Liam , po nim Zayn , i tak na zmianę . Z każdym chyba tańczyła z 10 razy . Padałam z nóg . Poszłam do stolika , i wzięłam marynarkę . Obok , mnie zaraz znaleźli się chłopcy , oprócz Harrego .
- Ej , Kate . Musimy się już zbierać Harry jest nieźle nawalony - powiedział smutno Niall .
- Co ?! Gdzie on jest ?! - musiałam krzyczeć , zeby mnie usłyszeli bo muzyka była bardzo głośna .
- Tam - pokazał Liam na Harrego , który ledwo co opierał się o ścianę .
- Mój boże , jak on mógł się doprowadzić do takiego stanu ?! - nie wierzyłam w to co widziałam .. Ah , Harry sobie zaszalał .
- My też nie , ale trzeba go jak najszybciej przetransportować do samochodu .
- Okej , to dajcie mi kluczyki , podjadę pod budynek . - powiedziałam do Niall'a . On wyciągnął ze swojej kurtki , kluczyki i dokumenty . Ja jako jedyna , miałam jeszcze trzeźwą głowę . Chłopaki , mieli w sobie chociażby trochę promilów .
- Dzięki , kochana jesteś . - pwoiedział do mnie Niall .
- Tak , tak wiem . - powiedziałam nieco zezłoszczona , przez Harrego . Wyszłam z budynku , i zauważyłam poteżną bójkę kilku chłopaków , dla swojego bezpieczeństwa nie podeszłam do nich . Udałam się wręcz biegiem , do samochodu .
- Ej , maleńka gdzie tak pędzisz ?! - zawołał do mnie , jakiś potężny facet , który opierał się o ścianę , paląc papierosa . Wystarszyłam się jeszcze bardziej , i pobiegałam do samochodu . Niestety , on mnie złapał .
- Ej , dziwko czekaj ! Po co to wszystko , co ? - zapytał zdenerwowany . Czuć było od niego masę , dymu papierosowego , i alkoholu .
- Odwal się ode mnie ! - krzyknęłam do niego , szarpiąc sie z nim aby dostać się do drzwi samochodu , jednak bez skutecznie .
- I po co to wszystko ?! Nikt Cię nie lubi , przecież widziałem .
- Nic nie widziałeś . - a on nagle za nic , uderzył mnie w twarz . Poczułam jak do oczu napływają mi łzy , smutku , złości , bezradności . Wołałam o pomoc , jednak nikt tego nie słyszał , było po prostu za późno .
- Co ty chcesz ode mnie ? - powiedziałam poprzez łzy .
- To ! - powiedział , i rzucił mnie na mur . Uderzyłam się mocno w głowę i poczułam jak leci mi krew . Po chwili , on zaczął mnie całować na szyi .
- Jeszcze lepiej smakujesz , niż wyglądasz ! - zaczęłam coraz głośniej wołać o pomoc . Nadal na nic , chłopaków nie było . Broniłam się jak tylko mogłam , ale nadal na nic .On zaczął zrywać ze mnie ubranie ... Było coraz gorzej .
___
Z góry przepraszam za błędy ale musiałam to szybko zrobić xx
Jak wam się podoba ?