poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Rozdział 4.

 Zdjął ze mnie , a raczej zerwał marynarkę . Zostałam w samej tunice , którą powoli także zerwał . Nagle zobaczyłam w oddali , chłopaków którzy wyciągali Harrego z klubu . Rozglądali się , po drodze szukając samochodu .
- Pomocy ! - krzyknęłam na całe gardło .
- Co ty robisz ? Daj mi 30 minut i po sprawie . - teraz zerwał już ze mnie  tunikę . Chłopacy zobaczyli to . Szybko odstawili Harrego na ławkę i pobiegli jak najszybciej w moim kierunku .
- Zostaw ją ! - krzyknął Liam , i energicznie odciągnął ode mnie , tego .... potwora , bo nie można było nazwać go człowiekiem . Jednak na nic , on zignorował chłopaków , i zbierał się za rozbieranie mojego stanika . Kopnęłam go jak najmocniej , w krocze , jednak nic . Nie mogłam ruszać rękami . Louis , z Liamem w końcu go ode mnie odciągnęli i rzucili na drogę . Założyłam na siebie tunikę , i wzięłam marynarkę i rzuciłam się w ramiona Niallowi , kiedy Zayn , Liam i Louis , zawiadomili policję .
- Boże , kate . Czy .. czy on ci coś zrobił ?! - powiedział nerwowo Niall , a ja nadal płakałam w jego tors . Pokiwałam tylko głową , i nadal zawzięcie płakałam .
- Nie daruję temu gnojkowi ! - powiedział ze złością . Nagle , przyjechała policja .
- Kate , to Ty jesteś poszkodowaną ? - zapytała jedna kobieta . całe szczęście , to nie facet ona lepiej mnie zrozumie . Nie mogłam opanować płaczu , jednak ona dodała mi wsparcia . Koło mnie znaleźli się też chłopacy . Wzięłam głęboki oddech i powiedziałam :
- Szłam do samochodu . Najpierw zauważyłam bójkę , jakiś chłopaków . Zignorowałam to dla swojego bezpieczeństwa . Nagle zauważyłam jego , pobiegłam szybciej do samochodu . On wołał do mnie , wzywał mnie . Kiedy miałam wsiąść do samochodu , on mnie złapał . Nie dawał mi żadnych szans , krzyczałam o pomoc jednak nikt tego nie słyszał . I zaczęło się . - powiedziałam i znów rozpłakałam się na myśl o tym ..
- Mogę wiedzieć co ci zrobił ? - zapytała . Musiałam to powiedzieć , nie darowałam temu gnojkowi .
- Tak . Najpierw rzucił mnie o mur , później zaczął natrętnie całować , po całym ciele . Zdjął ze mnie , raczej zerwał marynarkę . Później bluzkę , i zostałam w samej bieliźnie . Nagle podbiegli chłopacy , i to już koniec . - powiedziałam i znów popadłam w płacz .
- Ahaa , rozumiem . Przykro mi , ale on zostanie surowo ukarany . Na prawdę , współczuję pani . Wiem , co musiała pani przejść . - powiedziała kobieta i uśmiechnęła się do mnie , z trudem odwzajemniłam go .
- Mogłabym jeszcze z wami pogadać ? - spytała chłopaków .
- Ja mogłabym już iść . - -zapytałam .
- Tak . - już chciałam iść , kiedy  Louis złapał mnie za rękę .
- Poczekaj pójdę , z Tobą . - powiedział . Poczułam że słabnę .
- Kate , nic ci nie jest ? - zapytał , a ja poczułam piekielny ból w głowie . Louis wziął mnie na ręce . Ułożyłam się delikatnie w jego silnych ramionach , i dalej już nie pamiętam ......

Obudziłam się , w swoim pokoju . Koło mnie siedział Niall , trzymając mnie za rękę i głaszcząc moje włosy . Otworzyłam oczy .
- Kate .  powiedział i od razu na jego twarzy pojawił się uśmiech .
- Cześć .- powiedziałam , i uśmiechnęłam się do brata . Zauważyłam że jestem w samej bieliźnie . Popatrzyłam na swoje ramiona , była tam pełno siniaków . Nie tylko tam , na całej mojej klatce piersiowej , na ramionach , szyi . A nawet na nogach .
- Niall , co mi się stało ? - spytałam przestraszona . Niall spojrzał na mnie z zaskoczoną miną . Usiadł obok mnie , i posmutniał .
- Na prawdę nie pamiętasz ? - spytał . A ja pokręciłam głową , że nie . Miałam tylko pustkę w głowie . Pamiętam jak wychodziłam z klubu , i zauważyłam bójkę chłopaków , ale dalej ciemność .
- Boże , Kate .. - powiedział i przytulił się do mnie . Poczułam lekki ból .
- Ałaa . - powiedziałam cicho .
- Przepraszam , lekarz za niedługo przyjdzie i cię opatrzy . - powiedział Niall .
- Aha , ale Ty wiesz co mi się stało ? - zapytał .
- Nie , - zabęłkotał . Nie rozumiałam go . Może to i lepiej , że nie wiem o co chodzi .
- Jestem strasznie głodna .
- Zaraz Ci coś zrobię, leż i odpoczywaj . - powiedział i wyszedł z pokoju . Dało słyszeć się , że coś ze sobą dyskutowali . A ja jedyna nie wiedziałam o co chodzi . Nagle , usłyszałam ciche  pukanie do drzwi .
- Proszę . - powiedziałam nieco załamanym głosikiem . W drzwiach zobaczyłam sylwetkę , Louis'a .
- Kate . - powiedział i podszedł do mnie . Usiadł na ziemi , koło mnie i przyglądał się na mnie .
- Louis , mógłbyś mi powiedzieć co się stało ? Mam tyle siniaków - pokazałam na nie , Louis zrobił wystraszoną minę . - I pustkę w głowie .
- Na prawdę ? - zapytał z niedowierzaniem .
- Tak . Niall mi nie chciał powiedzieć , tylko dowiedziałam się ze lekarz zaraz przyjdzie mnie opatrzeć . - powiedziałam i spojrzałam na Louisa . Widziałam jak do jego oczu napływają łzy .
- Lou , co się stało ? - powiedziałam i pogłaskałam jego twarz . On tylko złapał mnie za rękę .
- Przepraszam . - powiedział nieco wysoki facet ,w białym fartuchu . - Przyszedłem opatrzeć , Kate . - powiedział i uśmiechnął się do mnie .
- Aha , dobrze . Już idę . - powiedział Louis , i słyszałam jak zamieniają jeszcze pojedyńcze ciche zdania . Był to tylko bełkot .
- Dzień dobry - powiedziałam .
- Dzień dobry - powiedział lekarz , siadając koło mnie na łóżku . I wyjął kilka sowich '' sprzętów ''   Wiem o co chodzi . Mógłbym na to zerknąć ?  spytał , pokazując na moje siniaki .
- Tak . - lekarz dotykał każdego z nich . czułam lekki ból i pieczenie . Później zerknął na ranę na mojej szyi . Zbadał mnie . Obejrzał jeszcze moją głowę .
- O mój boże . - wymsknęło mu się . Popatrzyłam na niego .
- Ma pani , dużego strupa z krwi na głowie .
- Czy to coś oznacza ? - spytałam .
- Musiała się pani o coś uderzyć . Na szczęście , nie jest to nic poważnego . - powiedział , i zapisał coś w swoim notatniku . - Proszę tylko leżeć w łóżku , przez 2 tygodnie . Siniaki muszą się zagoić , nie są one zwykłe . Szczególnie proszę uważać na głowę . Zalecam taką maść , i tabletki . Proszę pić duże wody , i jeść same witaminy . Po 2 tygodniach , będzie pani już zdrowa . - powiedział to i podał mi karteczkę .
- Dziękuję . - powiedziałam i poszłam do niego szeroki uśmiech .
- Miała pani dużo szczęścia . - i wyszedł z pokoju . Wstałam , poczułam lekki ból . Poszłam do szafy , wyjęłam czarne krótkie spodenki z materiału dresowego , i niebieską delikatną tunikę na ramiączkach . Poszłam do kosmetyczki  wzięłam ją i poszłam do łazienki . Wlałam , gorącą wodę . Weszłam i poczułam lekkie ukojenie . Straszliwy ból , zamieniał się w trochę lżejszy . Najgorszy problem , miałam z myciem głowy . Strup o mało co , by się nie odkleił . Cale szczęście , został na miejscu . Wyszłam z wody , ubrałam się w przygotowane wcześniej ubrania . Wysuszyłam włosy , i zakleiła miejsce , w którym był strup . Nie ma co ,  ja to mam szczęście . Pierwszy dzień , wakacji , a tutaj takie coś . Wyszłam z pokoju , i poszłam do pokoju , położyłam się , ale za chwilę wszedł do pokoju , Nial .
- Wiem , co mówi lekarz . Przykro mi , ale wynagrodzę Ci to jakoś . A tutaj masz naleśniki - powiedział i pokazał rząd swoich białych ząbków .
- Niall , może ja powinnam wrócić do domu ? Przeze mnie macie tylko problemy ..
- Co ty opowiadasz ? - zapytał Niall , i usiadł koło mnie , złapał mnie za rękę . Zawsze wtedy czułam się pewniej . - Ja nie chce , żebyś wyjeżdżała ! Musisz tutaj zostać . A to nie Twoja wina , tylko tego gnojka . - powiedział i zacisnął pięść .
- Co jakiego , gnojka ? Niall , błagam Ci powiedz co mi się stało . Bo ja już nie wytrzymuję . - powiedziałam błagalnym głosem .
- Okej .. Wczoraj , mało co a zgwałciłby ciebie , jakiś Dawid ..
- Co ? Boże .. Ale jak to było . - Nial zaczął mi to wszystko opowiadać , znacznie wolałam nie wiedzieć , co mi się tak na prawdę stało . z każdym jego słowem , wspomnienia przywracały . Czułam znów ten ból .
- Mój boże - powiedziałam sama do siebie - Stąd te siniaki , i liczne rany .
- Tak - pokiwał , smutno głową Niall .
- Aha . - powiedziałam i wtuliłam się w poduszkę .
- Chcesz pobyć sama ? - zapytał .
- Nie , błagam tylko nie to .
- Dobrze - powiedział i położył się koło mnie . Starał się mnie zabawiać , jednak nic mu się nie udało .

___
I jak wam się podoba ?
Kasiull xdd

Rozdział 3

Nie mogłam spać , zdecydowanie za bardzo to wszystko przeżywałam . Obudziłam się o 7:00 . Założyłam na siebie kremowy szlafrok i zeszłam na dół na śniadanie . Wszyscy jeszcze spali . Tym razem to ja , postanowiłam zrobić im śniadanie . Postawiłam na jajecznice . Akurat skończyłam wszystko o przygotować , kiedy do kuchni wszedł mój tata . 
- O widzę , ze już nie śpisz . A to co ? Przygotowałaś śniadanie , nie wierzę ! - powiedział , i zaśmiał się . 
- No co , nie wierzysz w moje talenty kulinarne . 
- Wierzę , ale zazwyczaj  przeszkadza Ci w tym lenistwo . - po czym znowu się zaśmiał . A ja dałam mu sójkę w bok . Tata pomógł mi , przygotować stół . Mama z Niall'em również zdziwili  się . Myśleli ze to tata zrobił . Dlaczego , nikt nie wierzy w to , że jak chce to mogę to zrobić ? Ale znając moją rodzinkę , to były tylko '' żarty '' . Po zjedzonym śniadaniu , poszłam do siebie na górę . Otrzymałam sms'a od Kuby ( mojego byłego chłopaka . Zerwałam z nim , ponieważ dowiedziałam się że zdradza mnie . On wszystko psuł , a tym bardziej jeszcze wszystko niszczył . Wiedział , kiedy się odezwać , żeby pogorszyć mój humor . Zazwyczaj były to momenty , kiedy jestem szczęśliwa . ) Odczytałam go : '' Siemka , kochaniutka . Mam nadzieję , ze te wakacje nie spędzasz u nas . Byłoby z Tobą , na prawdę bardzo źle gdym Cię spotkał . Pamiętaj , jesteś tylko zwykła szmatą . Nic więcej . I zawsze nią będziesz ! Kuba '' .  Poczułam jak do oczu napływają mi łzy . Złości , bezradności , goryczy . Usiadłam na łóżku , zakrywając moją twarz dłońmi . Los chciał , ze akurat do pokoju wszedł Niall .
- Jesteś j.. ? - przerwał w połowie zdania kiedy , zobaczył w jakim jestem stanie . Od razu podszedł do mnie , i wtuliłam się w jego ramiona . On gładził moje kasztanowe włosy .
- Kate , co się stało ? - zapytał . A ja nic nie powiedziałam , tylko wskazałam palcem na moją komórkę . Od razu wziął ją . Zdecydowanie , Niall najbardziej się zdenerwował . Ale opanował emocje .
- Słuchaj , nie przejmuj się nim ! Przecież , wyjeżdżasz . Nic Ci nie zrobi , a ja tym bardziej do tego nie dopuszczę . Wystarczająco Cię , już zranił . Ubieraj się , i jedziemy na samolot . Zapomnij o tym . Nic się nie stanie . - powiedział i pocałował mnie we włosy . Niall zawsze mnie pocieszał , był zdecydowanie najlepszy bratem na całym świecie ! Otarłam moje łzy  i spojrzałam na niego .
- Dziękuję , wiem że mogę na Ciebie liczyć . 
- Jasne , w każdej chwili . Nie dopuszczę do tego , żeby Ci się coś złego stało . Pamiętaj o tym , zawsze ! 
- Oczywiście . - pogładziłam jego dłoń , a on się tylko uśmiechnął . Zostawił mnie samą . Wytarłam łzy , w chusteczkę i usunęłam  sms'a . Podeszłam do szafy . Wyjęłam moje nowe zielone szorty , szarą bluzkę  z krótkim rękawem i czarne conversy . Związałam włosy w , warkoczyka na bok . Nałożyłam delikatny makijaż . Wzięłam moją walizkę , i zeszłam na dół . Tata miał nas odwieźć . Wsadziłam walizkę do samochodu . I podeszłam do mamy .
- Trzymaj się , kochanie . Będę tęsknić , chociaż to tylko 2 miesiące . Kocham Cię ! - powiedziała niemal ze łzami w oczach . tak jak wspominałam była bardzo wrażliwą osobą . Przytuliłam się do mamy , i pocałowałam ją w policzek . 
- Ja Ciebie też . - później podszedł Niall . Wsiedliśmy do samochodu , i pojechaliśmy na lotnisko . Jechaliśmy nie całe 3 godziny , ale czas zleciał nam bardzo szybko . Ja akurat , przeczytałam książkę : Szkarłat północy . Autorstwa Lary Adrian . Niall , cały czas gadał o czymś z ojcem . Gdy byliśmy już na miejscu , wsadziłam książkę do walizki , i wyszliśmy z samochodu . Niall , zakupił bilety . A ja w tym czasie , pożegnałam się z tatą . 
- Pamiętaj , dzwoń do nas . - powiedział i pogładził moje włosy . - Trzymaj się i wspaniałych wakacji . Kocham Cię . 
- Dziękuję , ja ciebie też . - powiedziałam i przytuliłam się do taty . 
- Trzymaj się synu - powiedział i poklepał Nialla w plecy . - Opiekuj się nią . - powiedział i uśmiechnął się .
- Oczywiście , możecie mi z mamą ufać . Zaopiekuję się najlepiej jak będę mógł . - powiedział . A ja udałam że się oburzyłam .
- Ekhem , wcale nie musi . - powiedziałam i zaśmialiśmy się . Razem z Niallem poszłam do samolotu . Spojrzałam na zegarek była  godzina 15:15 . Ktoś o mnie myśli .. Ciekawe kto . Niall'a , zauważyli fanki i rozdawał autografy . Ja poczułam jakąś dziwną chęć, do spania . Położyłam się wygodnie . I zasnęłam .

- Wstawaj , już jesteśmy ! - powiedział Niall , mówiąc mi do ucha . 
- Okej . - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego . Wyszliśmy z samolotu i wzięliśmy swoje bagaże . Poszliśmy na parking . Niall za czymś się oglądał .
- Gdzie oni są ? Mieli już być . - powiedział .
- Chodzi Ci , o Twój zespół ? 
- Tak . Umówiliśmy się , ze ktoś po nas przyjedzie . jak na razie nikogo nie widzę . Zadzwonię do nich . - jak powiedział , tak zrobił . Wyjął z kieszeni telefonu , komórkę i wybrał czyjś numer telefonu .
- No my już jesteśmy , a Wy ? ... Tak ... Okej . - powiedział i rozłączył się .
- I jak ?
- Korki .. 
- Aha , za ile będą ?
- Podobno już są .. - powiedział i rozejrzał się . - O jadą . - wskazał palcem granatowy samochód , który podjechał do nas . 
- Cześć , przepraszam za spóźnienie . - powiedział jakiś szatyn o zielonych oczach . 
- Spoko . - powiedział mój brat i wsadził walizki do bagażnika samochodu . Ja usiadłam z tyłu , po czym Niall usiadł koło kumpla . 
- Jak ja Cię dawno nie widziałem . - powiedział Niall , do szatyna o zielonych oczach .
- Ja też . Harry urządza dzisiaj imprę . - powiedział i oboje nie wiadomo czemu zaśmieli się .. Nie rozumiałam nic , z tego co mówią . Włożyłam słuchawki do uszu , i słuchałam muzyki , patrząc przez okno . Nagle dojechaliśmy do jakiegoś olbrzymiego , ładnego domu . Był on koloru czerwono - pomarańczowego . Miał jakieś 2 piętra . Przed nim , był jeszcze duży taras . No tak , w końcu co się dziwić . To gwiazdorze . Wyjęłam słuchawki z uszu . I wysiadłam z auta . Niall , podał mi walizkę . 
- Dzięki - powiedziałam i uśmiechnęłam się do brata .
- Daj , pomogę Ci . - powiedział nagle do mnie , szatyn . 
- Okej , tak wgl. to Kate - powiedziałam i podałam mu rękę .
- Louis . - a więc , Louis . Tak on się nazywał . 
- Dzięki . - powiedziałam dając mi moją walizkę , a on tylko się uśmiechnął . Weszliśmy do domu . Tam każdy chodził za biegany . Ktoś gotował w kuchni , czułam wspaniały zapach . 
- Już , jesteśmy ! - krzyknął Louis . 
- Niall - powiedzieli , wybiegając do nas . A mi chciało się śmiać . Jednak opanowałam emocje . Zauważył to Louis , i od razu zaeragował . :
- Przyzwyczaisz się u nas tak , zawsze .
- Aha . - powiedziałam . Niall wyściskał się z pozostałymi . 
- A to moja siostra , Kate . - powiedział . 
- Hej , miło Cię poznać . - powiedział szatyn z lokami , przytulając się do mnie . - Harry . 
- Siemka , Liam . - powiedział , kolejny szatyn . 
- Ello .  Zayn . - powiedział brunet . 
- Miło was poznać , słyszałam o Was wiele . - powiedziałam i uśmiechnęłam się do nich . 
- A teraz do salonu .. Mmm , czuje że coś pachnie . jedzenie ! - powiedział mój brat , i już zaczął się wygłupiać . 
- A , em . Louis - spojrzałam na szatyna który odwiesza bluzę . 
- Tak ? 
- Gdzie mam się rozgościć ? - spytał . 
- A , no tak . Zapomniałem . Chodź , zaprowadzę Cię . - powiedział , i wziął moją walizkę . 
- Dzięki . - wszedliśmy  na ostatnie piętro . Był tam jeszcze jeden pokój , oprócz mojego i łazienka . Otworzył , pierwszy pokój przy schodach . I wszedliśmy . Moim oczom , ukazał się olbrzymi pokój . Na wprost była szafa z ubraniami , z lustrem . Za nią było okno , na całą ścianę . Po lewej stronie , znajdowała się półka i mała szafka na której był przywieszony telewizor . Na przeciwko znajdowało się duże łóżko . Wszystko było w kolorach pomarańczowo - białym . 
- O mój boże .. - powiedziałam .
- Nie podoba się ? - powiedział i odwrócił się do mnie Louis , po czym odstawił walizkę obok okna . 
- Jest cudownie ,. dziekuję wam ! - powiedziałam i rzuciłam się na łóżko .
- Czuj się jak u siebie w domu . Ale zejdź na dół , bo Harry specjalnie robi swoje popisowe danie .
- Jasne . Tylko się rozpakuję . - Louis zniknął za drzwiami . A ja podeszłam do walizki , i rozpakowałam rzeczy . Wszystko zajęło mi 20 minut . Zeszłam na dół , gdzie czekali na mnie już chłopaki . Usiadłam , koło Liama i Nialla . 
- Powiedz szczerze jak Ci smakuje . - powiedział Harry siadając na przeciwko mnie . 
- Oczywiście . - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego .  Nałożyłam sobie na talerz , jego specjalne danie  . I od razu poczułam niebo w gębie .
- Mmm , pyszota . na prawdę ! Harry Ty masz nie tylko talent , w śpiewie ale też w gotowaniu !! - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego . Za pewne zabrzmiało to jak komplement . Ale taka była prawda . 
- Dzięki .- zjedliśmy razem posiłek , przygotowany przez Hazzę . I poszliśmy oglądać film . Ja nadal myślałam o tym sms'ie Kuby . Nie dawało mi to spokoju , przy czym mój humor nie był aż tak bardzo dobry . Niall , już dawno się udomowił . Ja usidłam na sofie . Obok mnie zjawił się Niall , i za jakiś czas Liam . 
- I jak się tutaj czujesz ? - zapytał . A Liam , spojrzał się na nas . 
- Jest na prawdę świetnie .. -  uśmiechnęłam się do nich . 
- Kate , znam Cię za dobrze . Widzę że Cię coś gryzie . Błagam Cię , powiedz mi . - powiedział Niall , a ja spojrzałam na Liam'a .
- Jeżeli o mnie chodzi , nie krępuj się . Pomogę . - powiedział zdezeriontowany Liam .
- Nic mi nie może pomóc . - powiedziałam , i poczułam jak do oczu napływa mi łza . Byłam tak samo wrażliwa , co moja mama .
- Kate , czy to chodzi o dzisiejszy sms ? - zapytał . A Liam , patrzył się na nas i próbował się domyślić . Ale skąd , on mógł wiedzieć , o Kubie ...
- Tak . - powiedziałam . Reszta była zapatrzona w film , a ja z Niallem i Liamem rozmawiałam . 
- Kate , wiesz że nie ma się o co martwić . 
- Łatwo mówić ... 
- Wiem , ale zapomnij o nim . My z zespołem , Ci pomożemy .
- Jasna sprawa . Niall , jest dla nas jak rodzina , a więc Ty też . - powiedział Laim , i uśmiechnął się do mnie .
- Dziękuję Wam . - powiedziałam .
- Może chcesz się gdzieś przejść , pokażę Ci okolicę ? - zapytał Liam , z nadzieją w głosie że się zgodzę . 
- A czemu nie ? OKej , chodźmy . - powiedziałam . Liam zabrał z sofy swoją czarną blzuę z Nike . A ja nałożyłam na siebie , biały sweterek . 
- Radzę Ci założyć , okulary przeciwsłoneczne . paparazii może nas , zaskoczyć . - powiedział Liam i ruszył w kierunku wyjścia .
Okej - powiedziałam i wyjęłam z mojej torby , moja biale okularki . Wyszłam z Liamem , na taras . 
- Zabieram Cię na wycieczkę , pokażę Ci okolicę .- powiedział i otworzył drzwiczki od furtki . 
- Okej . 
- Wiesz , chciałbym Cię bardziej poznać . Co prawda , Niall już trochę nam opowiadał o Tobie .- byłam tak samo ciekawska , co i mój brat Niall .
- Tak , a co ?
- Że jesteś miła , urocza , czasami jednak bardzo uparta . I zabawna . - powiedział i spojrzał się , po czym obdarzył mnie swoim ciepłym uśmiechem .
- Aha . Schlebia mi .. 
- Troszeczkę , ale to jest prawda .
- Dzięki . - zauważyłam że jesteśmy w jakimś ogromnym parku . 
- Masz ochotę na lody ? Ja stawiam . 
- Oczywiście . - podeszliśmy do budki , z lodami . Liam złożył zamówienie , i podał mi loda . 
- Dzięki . Em , może usiądziemy ? - powiedziałam i wskazałam ławeczkę , która była przy fontannie . 
- Okej . - doszliśmy do ławki . 
- Powiedz mi , o co chodziło dzisiaj . Widzę , ze nie jesteś za bardzo zadowolona . Coś Cię gryzie ? - zapytał , dlaczego wszyscy chcą wiedzieć , o co chodzi . Poczułam jak do moich oczu napływają ponownie łzy . Zakryłam twarz ręcami . Liam to zauważył , i przybliżył się do mnie . Objął mnie swoim ramieniem , i powiedział na ucho . : '' Kate , jeżeli nie chcesz to nie mów . Widzę , że jest Ci ciężko . ''  A ja pokręciłam głową , że nie . Nie miałam siły , opowiadać tego wszystkiego Liam'owi . Nie miałam siły , ani ochoty .
- Na pocieszenie , dzisiaj idziemy na imprezę do klubu .
- Tak , a ja słyszałam że Harry urządza imprezę .
- No tak . Bo to jego pomysł , i zawsze jeżeli jest mowa , że on urządza imprezę , są to wypady do klubu . - powiedział i zaśmialiśmy się .
- Aha . No to ciekawie . 
- Całkiem , całkiem . - rozmawiałam jeszcze trochę z Liamem. Polubiłam go . Jest bardzo miłym chłopakiem . Louis tak samo . Harry , szalony . A Zayn , też będzie na pewno bardzo miły . Posiedzieliśmy jeszcze kilka minut , i udaliśmy się do domu . W domu , panował istny chaos . Była , '' walka '' na jedzenie . Harry rzucał w Louisa , marchewkami . A ten , krzyczał że one są jego i nie wolno ich ruszać . Niall , z Zaynem walczyli : JAJKAMI . Był ogromny bałagan . Ale widać , że sprawiało to im przyjemność .
- DOSYĆ ! - krzyknął Liam . A wszyscy jak na komendę , spojrzeli się w naszą stronę . Za pewne , dopiero teraz zorientowali się że jesteśmy w domu . 
- Co to ma być ?! Nie ma nas , godzinę a Wy , już zaczynacie .. - powiedział Liam , a i chciało się śmiać , z tej całej sytuacji . 
- Przepraszamy . - powiedzieli . 
- NA GÓRĘ , I DOPROWADZIĆ SIĘ DO PORZĄDKU . NIALL Z ZAYNEM JAK WY WYGLĄDACIE ?! ZA 2 GODZINY WYCHODZIMY . RADZĘ WAM , ŻEBYŚCIE JUŻ TERAZ POSZLI SIĘ SZYKOWAĆ . - powiedział nie co , wkurzony Liam . Sama mu się nie dziwię . Też bym tak zareagowała . Wszyscy zrobili tak , jak powiedział Liam . A on wziął się za sprzątnie . Powiesiłam mój sweterek na wieszaku , i poszłam mu pomóc . Najpierw pozbierała wszystkiee marchewki z podłogi . A później skorupki , jajek . Liam czyścił meble . Wyciągnęłam odkurzacz , i wszystko dokładnie sprzątnęłam . Sprzątnie tej ich całej zabawy , zajęło nam jakieś 20 minut .
- Dzięki , za pomoc . - powiedział Liam .
- Nie ma za co . A teraz idę na górę , uszykować się . - poszłam na górę . Byłam trochę brudna , od tych jajek . Wyjęłam z szafki , czarne rurki ,kremowo - szarą tunikę na krzyż , i czarne buty na obcasie . Weszłam do łazienki , umyłam się , uczesałam i nałożyłam puder , czarną kredkę , różową pomadkę na usta , beżowy cień do powiek i tusz do rzęs . Włosy delikatnie podfalowałam . Byłam zadowolona z końcowego efektu . Zadowolona wyszłam z łazienki , w drzwiach zderzyłam się z Niallem , czyli on ma pokój obok mnie .
- Łał , ślicznie wyglądasz . - powiedział i zrobił maślane oczy . - Czy to na prawdę moja siostra ?  
- Nie podlizuj się tak , Niall . - powiedziałam i pokazałam mu język . Weszłam do swojego nowego pokoju , i wzięłam torbę oraz czarną marynarkę . Schodząc na dół , zauważyłam jak chłopaki czekają już na mnie .
- Wreszcie . - powiedział Niall .
- Nie dramatyzuj . - powiedziałam nieco oburzona , a reszta zespołu zaśmiała się .
- No to co , imprezkę czas zacząć ! - krzyknął zadowolony Harry , i wyszliśmy z domu . Pojechaliśmy granatowym BMW . Byliśmy już przy klubie .
- Radzę , wam zabrać okulary przeciwsłoneczne . Paparazzi może nas spotkać . - powiedział Liam . Tak jak powiedział , zrobiliśmy to . Liam miał rację , paparazzi nas zastało . Weszliśmy do klubu , było pełno dymu , , i kurzu . 
- Chodź . - powiedział Louis , ciągnąc mnie przez tłum ludzi . Przeszliśmy do jakiegoś , o wiele większego pomieszczenia od tamtego . Był on w kolorze kawowym . 
- A to co ? - spytałam zaskoczona .
- Klub , dla VIP'ów . - powiedział Louis . Zamurowało mnie .
- O wiele większy , niż poprzedni . - i zaśmiałam się . Podeszliśmy do stolika , odłożyłam torbę , i usiadłam przy stoliku . Na parkiet ruszyli już wszyscy , tylko ja zostałam i napisałam sms'a do rodziców : '' Jest świetnie . Niall się mną opiekuje xD Nie martwcie się . Kocham <3 ! '' i kliknęłam przycisk '' wyślij '' . Następnego , wysłałam do Alice : '' Kochana dojechałam , jesteśmy teraz w klubie . Muszę Ci przyznać rację , Louis jest bardzo miły i ładny xD Tęsknię : * '' . Po wysłaniu sms'ów , do rodziny i przyjaciółki . Wzięłam torbę i poszłam do łazienki . Doprawiałam wszelkie usterki . Wyszłam z łazienki . Poszłam do naszego stolika , odłożyłam torbę i marynarkę . 
- Mogę prosić do tańca ? - zapytał mnie jakiś męski głos . odwróciłam się , i zobaczyłam przed sobą blondyna o niebieskich oczach . 
- Jasne . - powiedziałam i poszliśmy na parkiet . Leciała piosenka : ''  Alexandra Stan - Mr Saxobeat ''  Muszę przyznać , miał on talent do tańczenia . Wywijaliśmy się na parkiecie . Piosenka się skończyła . 
- Mogę prosić o jeszcze , jedną ? - zapytał .
- Oczywiście . - powiedziałam , i znowu tańczyliśmy tym razem do piosenki : ''  Dev - In The Dark ''  Była ona nieco wolniejsza , więc mój towarzysz przybliżył się do mnie bardziej . Nie protestowałam . Tańczyliśmy razem , blisko siebie . Nagle piosenka skończyła się . :
- Dzięki , ja już będę leciała . Gdyby coś jestem przy tym stoliku . - powiedziałam do niego i wskazałam na stolik . 
- Okej . - powiedział i uśmiechnął się do mnie . POszłma do stolika , nadal wszyscy byli na parkiecie . Niall tańczył z jakąś brunetką , Harry z blondynką , natomiast : Zayn , Liam i Louis z szatynkami . Wyjęłam z torby , komórkę i zobaczyłam 2 sms'y , 1 od rodziców : '' Cieszymy się bardzo . My też Cię kochamy '' . Natomiast , ten 2 był od Alice : '' Ale , farciara . Ej , łapy przecz od mojego Louisa . Nie no , żartuję . Bawi się świetnie kochana . Pisz sms'y jak tylko będziesz mogła i dzwoń . Alice , xx '' . Poczułam że ktoś , łapie mnie za ramię , odwróciłam głowę , w stronę tego kogoś . był to Louis . 
- Hej , mogę prosić do tańca ? - zapytał .
- Oczywiście , Lou . - odłożylam telefon do torebki , i poszłam na parkiet z Lou . Tym razem , całe szczęście leciała piosenka :''  Carly Rae Jepsen - Call Me Maybe '' . Tańczyliśmy ze sobą patrzać się w swoje oczy . Jego oczy , zielone .. xD Alice mówiła prawde , a teraz mogę się sama przekonać . Z Louisem , jeszcze lepiej mi się tańczyło . Oczywiście nie obyło się bez wygłupów , i podśpiewań . Było na prawdę , wspaniale ! Kiedy piosenka się skończyła , nawet tego nie zauważyliśmy była 2 . Znów poczułam jak ktoś , łapie mnie za talię , odwróciłam się i zobaczyłam przed sobą , Nialla 
- Louis , przykro mi , ale brat ma pierwszeństwo . - powiedział do Louisa i pokamu język , a ten udał obrażonego . Razem z Niallem tańczyliśmy '' przytualnego '' za pewne wyglądało to jak byśmy byli parą , tym bardziej że , leciała piosenka : The Wanted - Warzone . 
- Osz Ty ! Jesteś wspaniała - powiedział mi na ucho .
- Ma się talent po braciszku . - odpowiedziałam i odklepiłam się od niego , później przyszedł Liam , po nim Zayn , i tak na zmianę . Z każdym chyba tańczyła z 10 razy . Padałam z nóg . Poszłam do stolika , i wzięłam marynarkę . Obok , mnie zaraz znaleźli się chłopcy , oprócz Harrego . 
- Ej , Kate . Musimy się już zbierać  Harry jest nieźle nawalony - powiedział smutno Niall .
- Co ?! Gdzie on jest ?! - musiałam krzyczeć , zeby mnie usłyszeli bo muzyka była bardzo głośna .
- Tam - pokazał Liam na Harrego , który ledwo co opierał się o ścianę .
- Mój boże , jak on mógł się doprowadzić do takiego stanu ?! - nie wierzyłam w to co widziałam .. Ah , Harry sobie zaszalał .
- My też nie , ale trzeba go jak najszybciej przetransportować do samochodu . 
- Okej , to dajcie mi kluczyki , podjadę pod budynek . - powiedziałam do Niall'a . On wyciągnął ze swojej kurtki , kluczyki i dokumenty . Ja jako jedyna , miałam jeszcze trzeźwą głowę . Chłopaki , mieli w sobie chociażby trochę promilów .
- Dzięki , kochana jesteś . - pwoiedział do mnie Niall .
- Tak , tak wiem . - powiedziałam nieco zezłoszczona , przez Harrego . Wyszłam z budynku , i zauważyłam poteżną bójkę kilku chłopaków , dla swojego bezpieczeństwa nie podeszłam do nich . Udałam się wręcz biegiem , do samochodu . 
- Ej , maleńka gdzie tak pędzisz ?! - zawołał do mnie , jakiś potężny facet , który opierał się o ścianę , paląc papierosa . Wystarszyłam się jeszcze bardziej , i pobiegałam do samochodu . Niestety , on mnie złapał . 
- Ej , dziwko czekaj ! Po co to wszystko , co ? - zapytał zdenerwowany . Czuć było od niego masę , dymu papierosowego , i alkoholu . 
- Odwal się ode mnie ! - krzyknęłam do niego , szarpiąc sie z nim aby dostać się do drzwi samochodu , jednak bez skutecznie .
- I po co to wszystko ?! Nikt Cię nie lubi , przecież widziałem . 
- Nic nie widziałeś . - a on nagle za nic , uderzył mnie w twarz . Poczułam jak do oczu napływają mi łzy , smutku , złości , bezradności . Wołałam o pomoc , jednak nikt tego nie słyszał , było po prostu za późno .
- Co ty chcesz ode mnie ? - powiedziałam poprzez łzy . 
- To ! - powiedział , i rzucił mnie na mur . Uderzyłam się mocno w głowę i poczułam jak leci mi krew . Po chwili , on zaczął mnie całować na szyi .
- Jeszcze lepiej smakujesz , niż wyglądasz ! - zaczęłam coraz głośniej wołać o pomoc . Nadal na nic , chłopaków nie było . Broniłam się jak tylko mogłam , ale nadal na nic .On zaczął zrywać ze mnie ubranie ... Było coraz gorzej . 
___
Z góry przepraszam za błędy ale musiałam to szybko zrobić xx 
Jak wam się podoba ? 

środa, 18 kwietnia 2012

Rozdział 2.

[ Kolejne dni , mijały tak samo . Wycieczki z Niall'em . To już , jego przed ostatni dzień pobytu w domu . Mam nadzieję , że ten przed ostatni dzień , spędzimy również tak samo miło jak i resztę ]


Obudził mnie świerk ptaków . Niall wszedł do mojego pokoju , niczym błyskawica . Usiadł na moim łóżku , i szarpał mnie za ramie .
- Kate , Kate , obudź się !
- Jeszcze chwilkę , błagam Niall !
- Nie , nie , nie !
- Błagam !
- Nie !
- No już dobrze , dobrze wstaję .
- Bo wiesz , usmażyłem ci twoje ulubione naleśniki . I mam nadzieję , że zjesz je z apetytem .
- Dzięki  Niall . - powiedziałam i dźgnęłam go w bok .
- To nie koniec , na dzisiaj atrakcji . - powiedział , i wyszedł z pokoju .
- Co ? - krzyknęłam .
- Nie , nic . - powiedział i zniknął za rogiem pokoju . Wstałam założyłam , żółtą  bokserkę i białe krótkie spodenki , do tego czarne japonki . Związałam włosy , w dużego koczka . I umalowałam się leciutko . Zeszłam na dół , i tak jak Niall mówił czekały już tam na mnie naleśniki .
- Oh , Niall jak Ty lubisz mnie rozpieszczać . - powiedziałam . A w tym momencie  do kuchni weszli  rodzice . Czy ja powiedziałam coś nie tak ?! Usiedli  i patrzyli się na mnie , tak jakbym popełniła jakąś zbrodnię .
- Ej , nie patrzcie się tak . Boję się . - powiedziałam i schowałam twarz w ręce , przy czym usłyszałam śmiech pozostałych .
- Przepraszamy, ale chcieliśmy Cię wystraszyć . - powiedział tata , zdecydowanie im to się udało . Ale po jakimś czasie , ja też się zaśmiałam .
- No tak , taka nasza rodzinka ...
- Słuchaj Kate , mam do Ciebie sprawę . - skierował się do mnie Niall . - Masz jakieś plany , na wakacje ? - spytał .
- Nie , nie mam . - powiedziałam i odkroiłam następny , kawałek naleśnika .
- To dobrze . Bo jest takie coś . Co byś powiedziała na to , że jutro razem ze mną pojedziesz do nas ? Do chłopaków . Będziesz u nas , przez całe wakacje ? Będziesz miała okazje , ich poznać .
- powiedział Niall . A ja nie dowierzałam własnym uszom . Czułam jak w środku  , przepełnia mnie ogromny ogień ciepła , i szczęścia . Sama nie wiem , czemu .
- Tak córciu , my się na to zgadzamy . - powiedziała mama .
- Masz prawo , na odrobinę szaleństwa . - nie wiedziałam co powiedzieć .
- Czy wy mówicie , na serio ? ! - omal co nie krzyknęłam .
- Tak , a co nie podoba Ci się ta propozycja ? - powiedział lekko zawiedziony Niall . - Myślałem że się ucieszysz . Ale trudno .
- Czy ja , powiedziałam że nie chcę ? - zapytałam . - Właśnie ! Ucieszyłam się ! Oczywiście , że chcę . Tak , tak , tak ! - krzyczałam z radości . Uściskałam wszystkich po kolei .
- No już dobrze , dobrze . Bo mnie udusisz . - powiedział Niall , żartem .
- Okej . Ale moglibyśmy pojechać dzisiaj na małe zakupy , chciałabym sobie coś dokupić .? - powiedziałam i malowałam na ramieniu Nialla nie sforne znaczki .
- Wiesz , że ja nie lubię .. - powiedział .
- Proszęęę . - powiedziałam najmilszym głosem jakim mogłam .
- No ,  dobrze . Zbieraj się . - powiedział .
- Dzięki , jesteś kochany ! - krzyknęłam i dałam mu całusa w policzek .Poszłam na górę , po telefon . I razem z Niall'em , pojechaliśmy do galerii .
- Wiesz , będziesz mi pomagał . Bo chce się dobrze prezentować , przed Twoimi kolegami . - powiedziałam - I tak jesteś ładna , masz to po braciszku . - powiedział i pokazał mi język . A ja dźgnęłam go w bok .
Jechaliśmy jeszcze trochę , i słuchaliśmy piosenek . Niall popisywał się trochę , swoim talentem . Wreszcie dojechaliśmy do galerii . Od razu poszliśmy do sklepu, Niall pomagał mi wybierać kilka ubrań . Wybraliśmy , ubrania . : Fioletowo - czarną sukienkę , szare rurki , zielone szorty , niebieską tunikę , białą bluzkę , czarne conversy , i łososiowa sukienkę . Poszliśmy jeszcze do sklepu , z kosmetykami . Niall miał już tego dosyć . Po zakończonych zakupach , poszliśmy jeszcze na lody . Oczywiście nie obyło się bez wygłupów . Zmęczeni usiedliśmy na ławeczce , w parku .  Nagle do Niall'a zadzwonił telefon . Spojrzał na wyświetlacz telefonu i uśmiechnął się pod nosem .
- Tak ? - zaczął rozmowę . - Tak , tak .. Zgodziła się .... Możliwe .. Jutro , 15:30 .. Pa . - odłączył się i wsadził telefon do kieszeni swoich czerwonych rurek .
- Mogę wiedzieć , kto dzwonił ? - spytałam , delikatnie .
- Louis . Dzwonił dowiedzieć się , czy zgodziłaś się na moją propozycję . Nie ukrywam , że polubił Cię z moich opowiadań . - nagle uśmiechnęłam się . - Widzę , że nawet Ci się to podoba . - zaśmiał się .
- No co ? - powiedziałam
- Nie nic . Jutro mamy samolot o 15:30 . Więc jak coś to musisz się już dzisiaj wyszykować . Bo jutro o 11:00 wyjeżdżamy . - powiedział , i spojrzał na mnie niepewnie , oczekując mojej reakcji . Ja od razu się do niego przytuliłam .
- Ty to wiesz , jak zadowolić siostrę . - powiedziałam , a on się zaśmiał .
- Już to kiedyś słyszałem . Ale miło mi . - powiedział , a ja od razu skojarzyłam sobie dzisiejsze wydarzenie przy śniadaniu .
- No tak - powiedziałam . - Mógłbyś mi coś więcej o nich opowiedzieć ? - spytałam .
- Jasne . Liam to ten najmądrzejszy  z całego zespołu . Louis to ten co lubi marchewki . Zayn , ma obsesje na punkcie swojej fryzury . A Harry , to bałaganiarz . - powiedział i zaśmiał się 
- Na pewno , znajdę z nimi wspólny język . - powiedział i uśmiechnęłam się do Nialla .
- Z pewnością . Ale teraz młoda , musimy się zbierać . Jest już 20:00 . - powiedział , a ja dałam mu sójkę w bok .
- Jestem tylko o rok młodsza - powiedziałam i pokazałam mu język .
- Tak , tak , tak - przytaknął mi Niall . I ruszyliśmy w stronę samochodu . Po drodze słuchaliśmy płyty '' Up all night '' , One Direction . Nie powiem , mają fajne piosenki . Nie obyło się bez wygłupów . Zajechaliśmy do domu , była godzina 21.00 . Równocześnie z Niall'em weszliśmy do domu .
- Co tak późno ? - spytał tata .
- Korki - odpowiedział Niall , zawieszając swoją czarna bluzę na wieszaku .
- Pokaż co tam zakupiłaś . - powiedziała mama . A Niall , razem z tatą wymienili  się spojrzeniami . I pokręcili głową , a my z mamą zaśmialiśmy się . Razem do salonu , poszli oglądać mecz . Ja poszłam z mamą do swojego pokoju . I zaprezentowałam się w nowych ciuszkach .
- Podoba się ? - zapytałam . Zauważyłam jak z oczu mamy , wypływa pojedyńcza łza . Po czym podeszła do mnie .
- Jesteś naprawdę piękna . - powiedziała i pocałowała mnie w policzek . Moja mama była bardzo , wrażliwą osobą . Przytuliłam się do niej . - Ale najlepiej wyglądasz w tej łososiowej sukience . Miej ją na specjalnie okazje . - oznajmiła .
- Jasne , dzięki . - powiedziałam i przytuliłam się do niej . Wyjęłam walizkę z szafy . Włożyłam tam kilka moich ciuszków , które według  mnie były najlepsze . Włożyłam jeszcze kilka kosmetyków , i buty . I walizka była już w pełni gotowa . Włączyłam laptopa , jak zwykle Alice była dostępna .Opowiedziałam jej o tym , że jutro wyjeżdżam . Ucieszyła się , tak samo jak ja , że nie muszę spędzać tych wakacji sama i przed telewizorem . Rozłączyłam się  Wzięłam piżamę i poszłam się umyć . Kiedy byłam już gotowa , położyłam się do łóżka , żyjąc już jutrzejszym wyjazdem .


___
Beznadzieja xD Ale musiałam coś wymyślić . Od 3 rozdziału , dopiero się zacznie akcja . xD
Komentujcie ! : D
Kasiul xD

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Rozdział 1.

            Obudziły mnie promienie słoneczne wpadające do mojego pokoju . Była godzina , 9:15 . Ktoś zapukał do drzwi , zignorowałam to . Ale towarzysz , nie dał mi spokoju , i wskoczył na moje łóżko .
- Ja chcę spać ! - krzyknęłam .
- Nie ma ,siostrzyczko wstawaj ! - krzyknął mi mój brat do ucha .
- Niall ! - krzyknęłam i rzuciłam , mu się na szyję .
- Dobrze , dobrze , puść bo mnie udusisz . - powiedział , i uśmiechnął się .
- Przepraszam , ale bardzo się za Tobą stęskniłam . Macie wolne , kiedy przyjechałeś ? ..
- Ja też . - powiedział , i pocałował mnie w czoło . - Mamy tydzień wolnego , przyjechałem dzisiaj w nocy .
- To super ! Musimy ten czas , nadrobić . - powiedziałam .
- Jasne , dzisiaj Twój starszy braciszek , bierze cię na małą wycieczkę , na miasto .
- Dzięki , a teraz wynocha chcę się przebrać ! - powiedziałam , udając obrażoną .
- Już dobrze , dobrze . Nie denerwuj się , bo złość piękności szkodzi . - powiedział wychodząc z pokoju , a ja rzuciłam w niego poduszką . Słyszałam jak się , zaśmiał . Był pierwszy tydzień wakacji . Ciepełko , wreszcie !! Podeszłam do szafki , wyjęłam z niej łososiowe szorty i białą bokserkę , i czarne trampki . Włosy związałam w kucyk , i nałożyłam lekki makijaż . Wyszykowana zeszłam na dół .
- Ale , proszę Was . To będzie miła niespodzianka ! - krzyknął niemal co Niall , do rodziców .
- No , nie wiem . Zastanowimy się jeszcze . - powiedział tata . Co jest , o jakiej niespodziance oni gadają ?! Nie lubiłam kiedy , ktoś utrzymuje przede mną jakiekolwiek tajemnice . Więc , zareagowałam od razu .
- Co jest , o jaką niespodziankę chodzi ?! - spytałam , nalewając sobie sok pomarańczowy do szklanki . Widziałam zmieszane twarze , rodziców i mojego braciszka Niall'a .
- Niespodzianka ? Jaka niespodzianka . Nie ma żadnej niespodzianki . - powiedział Niall . Nie wierzyłam mu , ale nie chciałam wałkować tego tematu . Jeżeli będzie , to będzie . A jeżeli nie , to trudno . Usiadłam przy stole i powoli piłam , mój sok .
- A masz ochotę na naleśniki , brata ? - zapytał Niall , smażąc naleśniki .
- Mm , oczywiście że tak ! - powiedziałam i cmoknęłam go w policzek . On zawsze wiedział , jak mnie pocieszyć i zadowolić .
- Proszę - powiedział , podawając  mi naleśnik na talerz . Odkroiłam kawałek , i od razu poczułam niebo w gębie .
- Kocham Cię , Nial !! Pycha !! - powiedziałam , z pełną buzią .
- Już teraz wiemy , po kim masz ten apetyt do jedzenia . - powiedziała mama , żartobliwie , do mnie . A ja się oburzyłam .
- Mamo .. - powiedziałam . I każdy się zaśmiał .

Śniadanie zjadłam z wielkim apetytem, i uśmiechem na twarzy . Zaraz po śniadaniu , miałam wyjść z Niallem na wycieczkę .
- Kate , rusz się ! - zawołał z dołu .
- Już , już . - poprawiłam jeszcze resztkę makijażu . I zeszłam na dół .
- Ślicznie , wyglądasz . - powiedział , a ja dałam mu sójkę w bok .
- No już , już nie pochlebiaj mi tak , tylko wychodzimy .
- Okey , okey .
- Pa - powiedzieliśmy razem , wychodząc z domu . Wsiedliśmy do czarnego samochodu Niall'a , i pojechaliśmy na London Eye . Przejechaliśmy się . Zjedliśmy lody , oczywiście Niall zamówił 3 razy , a ja tylko raz . Później poszliśmy na gofry . Całe szczęście w tak spokojnej , jak ta okolicy , nie ma paparazzi . To jest mała wioska . Na koniec , poszliśmy do parku . Położyłam się , mu na kolanach i rozmyślałam ..
- Jak wspaniale mieć Ciebie znowu , Niall . - powiedziałam , patrząc mu się w oczy .
- Siostro , siostro .. - zamruczał pod nosem . - Ja też się cieszę . - powiedział i zaczął mnie gilgotać .
- Szkoda , że za tydzień jedziesz . Chciałabym , pobyć z Tobą więcej czasu . - powiedziałam i lekko posmutniałam . On złapał mój podbródek i spojrzał mi w oczy .
- Wcale , nie . Zobaczymy - powiedział .
- Spoko . Wracajmy do domu , zrobiło mi się już zimno .
- Dobrze . - powiedział , i poszliśmy do jego samochodu . Jechaliśmy jakieś 30 minut .
- Jesteście , wreszcie ! - powiedziała mama , wychodząc z salonu .
- Tak , jestem wykończona . - powiedziałam .
- Ale podobało , się ? - zapytał Niall .
- Oczywiście . - powiedziałam , i przytuliłam się do niego .
- Ah , moje dzieciaki . - powiedziała mama i zaśmialiśmy się , wszyscy . Poszłam do kuchni , nalać sobie soku pomarańczowego i poszłam na górę . Włączyłam mojego laptopa . Akurat , Alice była dostępna . Od razu zadzwoniła do mnie , na Skype .
- Siemka , kochana . - powiedziała .
- Cześć . Co tam ? - spytałam , usiadłam na łóżku , i położyłam laptop na kolanach .
- A nic , nudyy . Dzisiaj dowiedziałam się , że wyjeżdżamy z całą rodziną do Egiptu na cały miesiąc . Będę tęsknić . - powiedziała .
- Powinnaś się cieszyć ! Ja jak na razie , nigdzie nie wyjeżdżam . Jestem zmuszona , na siedzenie w domu całe wakacje . A właśnie , dzisiaj przyjechał Niall . Bardzo fajnie spędziliśmy razem , czas . Ale powiem Ci szczerze jestem wykończona . Jest dla mnie jakoś bardzo miły , pewnie stęsknił się za siostrą . - powiedziałam , i zaśmialiśmy się razem z Alice .
- No , wiesz wcale mu się nie dziwię .
- Tak , a najgorsze jest to , że za tydzień wyjeżdża , i nici z naszych wycieczek .
- A może zabierze Cię za sobą ?
- Coś Ty . Nawet jakbym bardzo chciała , pewnie to jest nie możliwe . Oni są ciągle zabiegani , jak nie wywiady , to koncerty .
- Ale , przecież . Ty mogłabyś , dbać o dom . I wprowadzić , tam porządek  . Wiem , ze stać Cię na to . - powiedziała , śmiejąc się .
- Tak , tak , tak .
- No co ? Przecież to nie jest , taki kiepski pomysł .
- Nie wiem . Jak na razie , to tylko marzenie . - powiedziałam i westchnęłam .
- To już nie wiem .
- No .
- Ej , ja muszę kończyć . Siostra chce wejść .
- Spoko , to papa .
- Pa , trzymaj się . - powiedziała to , i rozłączyła się . Alice , była moją najlepszą przyjaciółką . Zrobiło mi się troszkę smutno . Postawiłam , laptop na biurku , wzięłam piżamę i poszłam się umyć .

Wychodząc z łazienki , zauważyłam jak Niall zawzięcie dyskutuje o czymś z rodzicami . Nie miałam , siły nawet żeby pójść do nich . Z chęcią , rzuciłabym się na łóżko , i powędrowała w krainę snu . Tak też , zrobiłam . Nikt mnie nie zauważył , weszłam do pokoju . Rzuciłam się na łóżko , i zasnęłam .



___
Mój pierwszy rozdziałek . xD jak wam się podoba ? Fajny ? xD 
ka$iull ^^

sobota, 14 kwietnia 2012

Bohaterowie .

Kate .

 18 latka , o brązowych włosach i oczach . Lubi tańczyć , rysować i śpiewać . Jej jedyną , a zarazem najlepszą przyjaciółką jest Alice . Mieszka , razem z mamą w Londynie , jest siostrą Niall'a .  

Alice .

Najlepsza przyjaciółką Kate . Ma rude kręcone włosy i brązowe oczy . Nie znosi , koloru swoich włosów , przez co czasem , przez nie lubianych przez nią znajomych nazywana jest jako '' marchewa '' . Szczera i miła . Kocha śpiewać .

Louis Tomilnson .

20 latek z zespołu One direction  z bardzo dużym poczuciem humoru . Miły , i zawsze uśmiechnięty

Harry Styles .

18 latek z zespołu 1D . '' loczek '' . Ma kręcone brązowe oczy . Bardzo ładnie śpiewa , i czaruje wszystkich swoim uśmiechem .

Niall Horan .

19 latek , blondyn z tego samego zespołu co jego koledzy . Zawsze chodzi nie najedzony . Jego oczy , przyprowadzają jego fanów do szaleństwa xD Brat , głównej , bohaterki - Kate .

Liam Payne .

19 latek , z 1D . Najmądrzejszy z całego zespołu , czasami uznawany za tak zwanego , '' tatuśka '' . Najbardziej sympatyczny chłopak . :)

Zayn Malik .

19 latek , z 1D . Brunet o zielonych oczach , wysoki . Miły i sympatyczny oraz szczery . : D

____
No to tyle , główni bohaterowie . Chciałam dodać zdjęcia ale nie mogłam . ; / Nie wiem , dlaczego ...