- Pomocy ! - krzyknęłam na całe gardło .
- Co ty robisz ? Daj mi 30 minut i po sprawie . - teraz zerwał już ze mnie tunikę . Chłopacy zobaczyli to . Szybko odstawili Harrego na ławkę i pobiegli jak najszybciej w moim kierunku .
- Zostaw ją ! - krzyknął Liam , i energicznie odciągnął ode mnie , tego .... potwora , bo nie można było nazwać go człowiekiem . Jednak na nic , on zignorował chłopaków , i zbierał się za rozbieranie mojego stanika . Kopnęłam go jak najmocniej , w krocze , jednak nic . Nie mogłam ruszać rękami . Louis , z Liamem w końcu go ode mnie odciągnęli i rzucili na drogę . Założyłam na siebie tunikę , i wzięłam marynarkę i rzuciłam się w ramiona Niallowi , kiedy Zayn , Liam i Louis , zawiadomili policję .
- Boże , kate . Czy .. czy on ci coś zrobił ?! - powiedział nerwowo Niall , a ja nadal płakałam w jego tors . Pokiwałam tylko głową , i nadal zawzięcie płakałam .
- Nie daruję temu gnojkowi ! - powiedział ze złością . Nagle , przyjechała policja .
- Kate , to Ty jesteś poszkodowaną ? - zapytała jedna kobieta . całe szczęście , to nie facet ona lepiej mnie zrozumie . Nie mogłam opanować płaczu , jednak ona dodała mi wsparcia . Koło mnie znaleźli się też chłopacy . Wzięłam głęboki oddech i powiedziałam :
- Szłam do samochodu . Najpierw zauważyłam bójkę , jakiś chłopaków . Zignorowałam to dla swojego bezpieczeństwa . Nagle zauważyłam jego , pobiegłam szybciej do samochodu . On wołał do mnie , wzywał mnie . Kiedy miałam wsiąść do samochodu , on mnie złapał . Nie dawał mi żadnych szans , krzyczałam o pomoc jednak nikt tego nie słyszał . I zaczęło się . - powiedziałam i znów rozpłakałam się na myśl o tym ..
- Mogę wiedzieć co ci zrobił ? - zapytała . Musiałam to powiedzieć , nie darowałam temu gnojkowi .
- Tak . Najpierw rzucił mnie o mur , później zaczął natrętnie całować , po całym ciele . Zdjął ze mnie , raczej zerwał marynarkę . Później bluzkę , i zostałam w samej bieliźnie . Nagle podbiegli chłopacy , i to już koniec . - powiedziałam i znów popadłam w płacz .
- Ahaa , rozumiem . Przykro mi , ale on zostanie surowo ukarany . Na prawdę , współczuję pani . Wiem , co musiała pani przejść . - powiedziała kobieta i uśmiechnęła się do mnie , z trudem odwzajemniłam go .
- Mogłabym jeszcze z wami pogadać ? - spytała chłopaków .
- Ja mogłabym już iść . - -zapytałam .
- Tak . - już chciałam iść , kiedy Louis złapał mnie za rękę .
- Poczekaj pójdę , z Tobą . - powiedział . Poczułam że słabnę .
- Kate , nic ci nie jest ? - zapytał , a ja poczułam piekielny ból w głowie . Louis wziął mnie na ręce . Ułożyłam się delikatnie w jego silnych ramionach , i dalej już nie pamiętam ......
Obudziłam się , w swoim pokoju . Koło mnie siedział Niall , trzymając mnie za rękę i głaszcząc moje włosy . Otworzyłam oczy .
- Kate . powiedział i od razu na jego twarzy pojawił się uśmiech .
- Cześć .- powiedziałam , i uśmiechnęłam się do brata . Zauważyłam że jestem w samej bieliźnie . Popatrzyłam na swoje ramiona , była tam pełno siniaków . Nie tylko tam , na całej mojej klatce piersiowej , na ramionach , szyi . A nawet na nogach .
- Niall , co mi się stało ? - spytałam przestraszona . Niall spojrzał na mnie z zaskoczoną miną . Usiadł obok mnie , i posmutniał .
- Na prawdę nie pamiętasz ? - spytał . A ja pokręciłam głową , że nie . Miałam tylko pustkę w głowie . Pamiętam jak wychodziłam z klubu , i zauważyłam bójkę chłopaków , ale dalej ciemność .
- Boże , Kate .. - powiedział i przytulił się do mnie . Poczułam lekki ból .
- Ałaa . - powiedziałam cicho .
- Przepraszam , lekarz za niedługo przyjdzie i cię opatrzy . - powiedział Niall .
- Aha , ale Ty wiesz co mi się stało ? - zapytał .
- Nie , - zabęłkotał . Nie rozumiałam go . Może to i lepiej , że nie wiem o co chodzi .
- Jestem strasznie głodna .
- Zaraz Ci coś zrobię, leż i odpoczywaj . - powiedział i wyszedł z pokoju . Dało słyszeć się , że coś ze sobą dyskutowali . A ja jedyna nie wiedziałam o co chodzi . Nagle , usłyszałam ciche pukanie do drzwi .
- Proszę . - powiedziałam nieco załamanym głosikiem . W drzwiach zobaczyłam sylwetkę , Louis'a .
- Kate . - powiedział i podszedł do mnie . Usiadł na ziemi , koło mnie i przyglądał się na mnie .
- Louis , mógłbyś mi powiedzieć co się stało ? Mam tyle siniaków - pokazałam na nie , Louis zrobił wystraszoną minę . - I pustkę w głowie .
- Na prawdę ? - zapytał z niedowierzaniem .
- Tak . Niall mi nie chciał powiedzieć , tylko dowiedziałam się ze lekarz zaraz przyjdzie mnie opatrzeć . - powiedziałam i spojrzałam na Louisa . Widziałam jak do jego oczu napływają łzy .
- Lou , co się stało ? - powiedziałam i pogłaskałam jego twarz . On tylko złapał mnie za rękę .
- Przepraszam . - powiedział nieco wysoki facet ,w białym fartuchu . - Przyszedłem opatrzeć , Kate . - powiedział i uśmiechnął się do mnie .
- Aha , dobrze . Już idę . - powiedział Louis , i słyszałam jak zamieniają jeszcze pojedyńcze ciche zdania . Był to tylko bełkot .
- Dzień dobry - powiedziałam .
- Dzień dobry - powiedział lekarz , siadając koło mnie na łóżku . I wyjął kilka sowich '' sprzętów '' Wiem o co chodzi . Mógłbym na to zerknąć ? spytał , pokazując na moje siniaki .
- Tak . - lekarz dotykał każdego z nich . czułam lekki ból i pieczenie . Później zerknął na ranę na mojej szyi . Zbadał mnie . Obejrzał jeszcze moją głowę .
- O mój boże . - wymsknęło mu się . Popatrzyłam na niego .
- Ma pani , dużego strupa z krwi na głowie .
- Czy to coś oznacza ? - spytałam .
- Musiała się pani o coś uderzyć . Na szczęście , nie jest to nic poważnego . - powiedział , i zapisał coś w swoim notatniku . - Proszę tylko leżeć w łóżku , przez 2 tygodnie . Siniaki muszą się zagoić , nie są one zwykłe . Szczególnie proszę uważać na głowę . Zalecam taką maść , i tabletki . Proszę pić duże wody , i jeść same witaminy . Po 2 tygodniach , będzie pani już zdrowa . - powiedział to i podał mi karteczkę .
- Dziękuję . - powiedziałam i poszłam do niego szeroki uśmiech .
- Miała pani dużo szczęścia . - i wyszedł z pokoju . Wstałam , poczułam lekki ból . Poszłam do szafy , wyjęłam czarne krótkie spodenki z materiału dresowego , i niebieską delikatną tunikę na ramiączkach . Poszłam do kosmetyczki wzięłam ją i poszłam do łazienki . Wlałam , gorącą wodę . Weszłam i poczułam lekkie ukojenie . Straszliwy ból , zamieniał się w trochę lżejszy . Najgorszy problem , miałam z myciem głowy . Strup o mało co , by się nie odkleił . Cale szczęście , został na miejscu . Wyszłam z wody , ubrałam się w przygotowane wcześniej ubrania . Wysuszyłam włosy , i zakleiła miejsce , w którym był strup . Nie ma co , ja to mam szczęście . Pierwszy dzień , wakacji , a tutaj takie coś . Wyszłam z pokoju , i poszłam do pokoju , położyłam się , ale za chwilę wszedł do pokoju , Nial .
- Wiem , co mówi lekarz . Przykro mi , ale wynagrodzę Ci to jakoś . A tutaj masz naleśniki - powiedział i pokazał rząd swoich białych ząbków .
- Niall , może ja powinnam wrócić do domu ? Przeze mnie macie tylko problemy ..
- Co ty opowiadasz ? - zapytał Niall , i usiadł koło mnie , złapał mnie za rękę . Zawsze wtedy czułam się pewniej . - Ja nie chce , żebyś wyjeżdżała ! Musisz tutaj zostać . A to nie Twoja wina , tylko tego gnojka . - powiedział i zacisnął pięść .
- Co jakiego , gnojka ? Niall , błagam Ci powiedz co mi się stało . Bo ja już nie wytrzymuję . - powiedziałam błagalnym głosem .
- Okej .. Wczoraj , mało co a zgwałciłby ciebie , jakiś Dawid ..
- Co ? Boże .. Ale jak to było . - Nial zaczął mi to wszystko opowiadać , znacznie wolałam nie wiedzieć , co mi się tak na prawdę stało . z każdym jego słowem , wspomnienia przywracały . Czułam znów ten ból .
- Mój boże - powiedziałam sama do siebie - Stąd te siniaki , i liczne rany .
- Tak - pokiwał , smutno głową Niall .
- Aha . - powiedziałam i wtuliłam się w poduszkę .
- Chcesz pobyć sama ? - zapytał .
- Nie , błagam tylko nie to .
- Dobrze - powiedział i położył się koło mnie . Starał się mnie zabawiać , jednak nic mu się nie udało .
___
I jak wam się podoba ?
Kasiull xdd
TY TERRORYSTKO!
OdpowiedzUsuńJa Ci już pisałam na gg, ale się powtórzę: JAK MOGŁAŚ JEJ TO ZROBIĆ?!
Ona teraz potrzebuje chłopaka, dlatego życzę sobie jakiegoś wątku miłosnego z dedykacją specjalnie dla mnie ;*
czekam na kolejny, Anga. <3
ohoho, czekam na kolejny rozdzial! a ogólnie, to świetny blog! :D wpadnij do mnie *: obserwuj, jeśli blog Ci się podoba :) masz twittera? follow? @viktoriapoland :)
OdpowiedzUsuńŚwietne opowiadanie ; )
OdpowiedzUsuńNareszcie coś negatywnego w jakimś opowiadaniu a nie tylko słodka miłość dwojga ludzi ; )
Nie moge się doczekać kolejnego rozdziału <33
A no i zapraszam do mnie : http://opowiadania-one-direction.blogspot.com/